namakemono |
Gracz Roku 2009 |
|
|
Dołączył: 19 Paź 2008 |
Posty: 838 |
Przeczytał: 0 tematów
|
Skąd: Łódź Płeć: Mężczyzna |
|
|
 |
 |
 |
|
Dobry pomysł. Wydaje mi się, że wszystkie koncepcje były dobre i można wykorzystać praktycznie wszystkie, ale syntesa jest jak najbardziej potrzebna, a więc:
Komunikacja:
Nadajemy SOS, przekazujemy, że Grendel jest mocno uszkodzony, załoga szczątkowa (ja proponuję podać, że pozostał jeden członek załogi w kiepskiej kondycji, reszta martwa), zwabiamy grupę piratów na nasz pokład, potem klasyczny abordaż na Purcella, dobijając resztę piratów (brzmi dość prosto, ale na pewno takie nie będzie).
Grendel:
Swoich koncepcji pułapek nie mam, popieram pomysły, które już padły. Trzeba trochę "pobrudzić" i "zadymić" pokład statku, żeby wyglądał na zniszczony, mrugające światła lub ciemność na zmianę, zamykające się grodzie i wysysanie powietrza z przestrzeni, w których uwięzieni będą piraci.
Purcell (abordaż):
Dobrze by było wysłać w przestrzeń ludzi, żeby uszkodzili wieżyczki i napęd od zewnątrz unieruchamiając i rozbrajając statek. Proponuję wejść na pokład kupą, po kolei oczyszczać każdy korytarz i pomieszczenie eliminując resztę piratów, ale przed wejściem na pokład Purcella, musimy zabezpieczyć się przed ewentualną opcją ucieczki niedobitków piratów naszym statkiem. Głupio by było, jakbyśmy zajęci oczyszczaniem Purcella nie zauważyli, że ktoś spod nosa ucieka nam naszym własnym Grendelem.
Uzbrojenie:
Pomysłów było już dość, wszystkie dobre. Do abordażu broni palnej mamy wystarczająco, nie potrzeba niczego improwizować. Ja bym chciał tylko jakąś broń ręczną typu nóż, maczeta, pałka, siekiera, czy coś w tym stylu, na wypadek, gdyby nie dało się użyć broni palnej z jakiegoś powodu (np. koniec amunicji lub niebezpieczeństwo uszkodzenia poszycia). |
|