Keth |
Mistrz Gry |
|
|
Dołączył: 30 Sie 2007 |
Posty: 4663 |
Przeczytał: 0 tematów
|
Skąd: Nibylandia Płeć: Mężczyzna |
|
|
 |
 |
 |
|
Drodzy gracze, i tak oto stanęliście przed perspektywą rozegrania pierwszej sesji osadzonej w settingu „Dzikie Pola”. Jest rok 1619, tuż po podpisaniu traktatu pokojowego między Polską i Rosją, Rzeczpospolita osiągnęła właśnie największe w swej historii rozmiary terytorialne, panuje król Zygmunt III Waza. Zaplanowałem cztery role, wszystkie męskie i wszystkie zakładające status szlachecki. Gracze to Krisu, Tomasz, Vagnus i prawdopodobnie Radziu, aczkolwiek nie otrzymałem jeszcze od niego potwierdzenia (pozostali trzej gracze już chęć gry potwierdzili). Droga Karino, miałbym spory kłopot z wciśnięciem Cię jako postaci żeńskiej do tego scenariusza, ale obiecuję, że będziesz miała pierwszeństwo w werbunku do następnej przygody, jeśli ta wypali. A pozostaje pytanie, czy wypali, bo czuję się dość nieswojo w kreowaniu opowieści w uniwersum stricte historycznym, gdzie nietrudno Mistrzowi Gry popełnić gafę. Lecz kto nie próbuje, ten się nigdy nie dowie, czy ma szanse powodzenia, więc spróbuję (i proszę mi nie wytykać co drugi post, że „w tamtych czasach nie noszono takich czapek” albo „nieprawda, kozy pasano wtedy zupełnie inaczej” ).
Co do samej sesji, zakładam prawie pełny storytelling oraz – w kwestii mechaniki - rzadkie odwołania do zasady 1k6 (zasada 1k6 to dość oryginalny system mojego autorstwa, będący uproszczoną wersją reguł D&D ed. 4 i opierający się na testowaniu wszystkiego jedną kostką k6 z założeniem „wypadnie parzyste, udało się, nieparzyste to pech”). W związku z powyższym nie musicie tworzyć liczbowych profilów bohaterów, wystarczy ich opis fabularny – skąd pochodzą, kilka słów o rodzinie, chwalebnych przodkach, celach życiowych (pamiętajcie tylko, że wywodzicie się ze szlachty zagrodowej – wiecie, wypłowiały herb, dwie krowy i morga ziemi, a prawa do tego ma czterech czy pięciu synów).
Przygoda nosi tytuł roboczy „W cieniu Tatr” i rozpoczyna się w malowniczym Żywcu, którego rajcowie upraszają szlachetnie urodzonych obieżyświatów o dostarczenie listów kupieckich do położonej po drugiej stronie Tatr Zachodnich słowackiej Żiliny, znajdującej się we władaniu Habsburgów. Misja prosta i z założenia nudna, bo co Wam niby może grozić w czasie podróży? Burze? Janosik? Świstaki czyhające na cudze sreberka? Tak więc wyruszacie poprzez góry do Żiliny, a stamtąd zabierzecie inne pisma i przywieziecie je z powrotem do Żywca.
Start przygody najpóźniej 20 lipca, mam zamiar skończyć do tego czasu „Sprawy rodzinne” (KC) i „Godzinę Chwały” (TR).
Wszelkie pytania możecie umieszczać w tym topiku. |
|